- Mood:
Frustrated - Listening to: Seether - Careless Whisper
- Reading: Journal
- Watching: Screen
- Playing: Nothing
- Eating: Lips
- Drinking: Nothing, at al
Nodobra, patrząc na swój własny profil analizowałam dokładnie każdy jego szczegół i dopiero przed chwilą wpadłam na to, że bytuje on w sieciu już parę dobrych miesięcy i jeszcze ani jednego journala nie napisałam.
Czas na brawa.
generalnie cierpię na tragicznie niefajne schorzenie pod tytułem brak weny. Mam absolutne parcie na zrobienie jakichś fajnych, dojebanych zdjęć, ale w ogóle nie mam na nie pomysłu. A nie chce mi się wstawiać sryliarda różnych zdjęć moich koleżanek, bo się od nich sieć porzyga.
I ja też.
Geez, mój aparat aż się prosi o dokupienie mu takiej fajoskiej zabafki pt. obiektyw do makrofotografii, ale funduszy brakkk. Jestem w trakcie zbierania. Idzie mi doprawdy zajebiście. Może za jakieś 12 lat 7 miesięcy 23 dni i 666 godzin uzbieram tyle ile trzeba. Czemu to chujstwo jest takie ekspensiw? To jest niesprawiedliwe. :C
Łałałiła, ostatnie dwa dni ochoczo poświęciłam pracy nad Photoshopem, gdyż i ponieważ trial ce es czwórki mi się skończył, a na kompie u brata mam 4 spakowane dyski. Powiem szczerze, że GÓWNO Z TEGO ROZUMIEM, ale umiem to zrobić. No, tak mi się wydawało do dziś wieczoru, kiedy pełna satysfakcji że obeszłam pierdolone serial-numbery od zaplecza, nagle, przy włączaniu CS3, wyświetliło mi się radośnie WPISZ NUMER SERYJNY LUB URUCHOM WERSJĘ TESTOWĄ NA 30 DNI.
To nie wszystko. Wczoraj było gorzej. Wczoraj musiałam do 4 nad ranem odinstalowywać wszystko, bo jak głupia pojebałam dyski i się odwrócić nie dało.
I jak tu nie załamać się psychicznie. Idę pochlastać się gumową żyletką.
Wpadłam jednak na błyskotliwy pomysł, że może jednak powinnam odinstalować CS4, ażeby CS3 zadziałało.
I w sumie to nie wiem, czy tak się stanie, bo właśnie przed paroma minutami skończył się 8234297924294729892384293-godzinny proces odinstalowywania, którego arcyżmudny przebieg umiliłam sobie pisaniem żurnalika, w każdym razie nie mam najmniejszej ochoty na restartowanie kompa, bo mam ochotę w końcu się do kurwy nędzy wyspać.
--
We're all pretty bizzare. Some of us are just better at hiding it.
-The Breakfast Club
--
yummy yummy yummy yummy yummy YUMMY YUMMIEE~~~~!!!
--
yummy yummy yummy yummy yummy YUMMY YUMMIEE~~~~!!!
--
"I know you don't know me as anything but the psychotic walking mood swing, but..."
__________
I am Princess Pluto at Sm-club
--
yummy yummy yummy yummy yummy YUMMY YUMMIEE~~~~!!!
--
*
*Edward Cullen
--
yummy yummy yummy yummy yummy YUMMY YUMMIEE~~~~!!!
--
*
*Edward Cullen
--
Previous Page12Next Page